Są takie miejsca, w których każdemu maniakowi motoryzacyjnemu mocnie bije sterce. Dla jednych jest to salon samochodowy pełny najnowszych dzieł motoryzacji. Innym mocniej serce potrafi zabić w... muzeum.
Nikomu nie udało się dotychczas policzyć autentycznych eksponatów znajdujących się w europejskich muzeach motoryzacji. Każda z placówek ma swoje „perełki", którymi z reguły są najstarsze modele pochodzące z początków naszego stulecia. Nie prowadzi się także rankingów placówek muzealnych. Trudno zatem powiedzieć, która z nich jest najlepsza. Z całą pewnością do największych atrakcji w branży motoryzacyjnej należy prywatne muzeum AUTOWORLD w Brukseli. Jest to jedna z najstarszych tego typu placówek na świecie.
Obecnie prezentowanych jest tam ponad 450 pojazdów, w większości wyprodukowanych przed kilkudziesięciu laty. Większość eksponatów zebrał Belg Ghislain Mahy wraz z synami Hansem i Yvanem. Nie tylko je odkrywał w najdalszych zakątkach kontynentu, ale często musiał je samodzielnie doprowadzać do stanu umożliwiającego ich eksponowanie. Natomiast samochody amerykańskie dla muzeum zdobyła znana belgijska rodzina De Pauw.
Już po wejściu do szklanego pałacu w parku du Cinquantenaire, odgadnąć można ideę przeświecającą tej wielkiej ekspozycji. To ukazanie kolejnych etapów rozwoju światowej motoryzacji, którą zapoczątkował w 1769 roku kapitan armii francuskiej, Nicolas Joseph Cugnot, stworzeniem pojazdu parowego.
Eksponaty brukselskiego muzeum często wykorzystywane są na planie filmowym. Te najbardziej luksusowe wożą najwybitniejszych aktorów, powracając do czasów zalej prezentują się pojazdy, które zapoczątkowały wielki samochodowy boom. Są też motocykle i wiele innych motoryzacyjnych ciekawostek. Z całą pewnością brukselski AUTOWORLD jest miejscem godnym zwiedzenia podczas pobytu w tym pięknym mieście.























