W 1955 r. w USA wyprodukowano 7,5 min aut. Żadne z nich nie były tak mocne jak 300-konne Chryslery 300. Taki był początek serii 13 letter-cars. Letter-cars, czyli samochodów literowych; następne modele nosiły kolejne litery alfabetu - 300B, 300C, 300D itd.
.jpeg)
Od lat styliści Chryslera mieli projektować na tyle wysokie auta, by kierowca mógł prowadzić, nie zdejmując kapelusza. Najwyraźniej jednak grupa amatorów jazdy z nakryciem głowy kurczyła się z roku na rok - klientom nie podobały się niezgrabnie wysokie Chryslery, gdy obok nie brakowało smukłych limuzyn od Forda, GM czy Hudsona. Dopiero model 300 odmienił dotychczasową estetykę marki.
Układ sił wśród sportowych aut też zmienił się nie do poznania. 5,4-litrowy silnik HEMI Chryslera 300 swoją mocą przewyższał wszystko, co wyjeżdżało z fabryk jak Stany długie i szerokie. 300 KM przy 5200 obr./min, 467 Nm przy 3200 obr./min, 100 km/h po 9 s jazdy, prędkość maksymalna 200-210 km/h.
.jpg)
Cena modelu 300 przekraczała za to możliwości finansowe większości Amerykanów. 4109 dolarów okazało się zbyt słoną kwotą, nawet w czasach ówczesnej prosperity. Za te pieniądze można było mieć luksusowego Cadillaca. I jeszcze zostałoby na całkiem szykownego sedana z drugiej ręki. Nie bez kozery auto nazywano „bolidem bankierów".
W modelu 300 nie brakowało luksusowych dodatków, choć prawdopodobnie nie można było do niego zamówić najbardziej spektakularnego zbytku, jaki Chrysler oferował w 1955 r. - pokładowego gramofonu ze zmieniarką na 14 dużych, czarnych płyt. Do wyboru były tylko trzy kolory karoserii – biały, czerwony lub czarny. Nic ponadto.
.jpg)
Mieszankę luksusu i sportu oferował też Chrysler 300F z 1960 r. 6,7-litrowy silnik mógł dostarczać 400 KM, karoseria miała 558 cm długości, przednie fotele obracały się w stronę wsiadających (opcja), środkowa konsola biegła przez całą długość wnętrza, zegary wydawały się zawieszone w przestrzeni, radioodbiornik sam znajdował stacje (opcja), antena wysuwała się elektrycznie (opcja), na klapie bagażnika znajdowała się atrapa koła zapasowego.
Literowe auta Chryslera stanowiły margines rynku, ale ich wizerunek pomagał sprzedawać popularne modele marki. Choć w 1958 r. z powodu recesji zainteresowanie serią 300 spadło blisko trzykrotnie, literowa seria przetrwała do 1965 r. Dopiero po 33 latach modelem 300M Chrysler powrócił do swych literowych aut.























